Andrzej Precigs miał 74 lata. Andrzej Precigs zmarł 26 sierpnia w Warszawie. W swoich mediach społecznościowych Związek Artystów Scen Polskich zamieścił wpis, w którym żegna aktora. "Z skromny z nazwiska aktor ★★★★ dusia_str: CHUDOBA: skromny dobytek ★★★★ HABENDA: skromny majątek ★★★★ oona: IZDEBKA: skromny pokoik ★★★ ALPINIZM: sport górski ★★★ WOŁOSZYN: grzbiet górski w Tatrach Wysokich ★★★ KARAKORUM: łańcuch górski z K2 ★★★ PUSTELNIK skromny, ptak leśny lub polny skromny z nazwiska aktor ★★★★ dusia_str: SCHEDA: majątek odziedziczony po rodzicach ★★★ SYNDYK: upłynnia majątek dłużnika ★★★ BANKRUT: stracił cały swój majątek ★★★ CHUDOBA: skromny dobytek ★★★★ DOROBEK: majątek, mienie ★★★ IZDEBKA: skromny pokoik ★★★ KAPITAŁ: majątek ★★ BOGACTWO Owocem rewelacyjnej formy jest kontrakt z wielkim Zenitem Kazań. Z różnych powodów kadrowy dorobek Bednorza jest na razie skromny, choć trzeba pamiętać, że to on poprowadził Polaków do trzeciego miejsca w Lidze Narodów 2019 i został najlepszym przyjmującym turnieju finałowego. Adolf Krzyk wychował się na Morawach, do Polski przyjechał dopiero w wieku 24 lat i choć nigdy nie zagrał w pierwszej lidze, wystąpił w ostatnim przedwojennym meczu Biało-Czerwonych z Węgrami. W czasach PRL mało kto znał jego historię. Henryk Skromny był pierwszym wychowankiem Lecha Poznań w reprezentacji, mistrzem Polski z Polonią Bytom, a zmarł, mając zaledwie 36 lat. Krzyka Miał 59 lat. Przed śmiercią trafił do jednego z krakowskich szpitali z silną niewydolnością oddechową. Trafił tam z podejrzeniem zapalenia płuc. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować. U aktora stwierdzono także zakażenie koronawirusem, choć wynik testu przyszedł już po jego śmierci. Aktor jednak od lat zmagał Człowiek niezwykle otwarty, życzliwy i skromny, bardzo dobrze porozumiewający się z aktorami - tak wspominają zmarłego reżysera Antoniego Krauzego twórcy i współpracownicy. Artystę pożegnał też m.in. marszałek Sejmu Marek Kuchciński, „to wielka strata” - napisał. kovh34. Autor: Doug Peters/Press Association/East News, ROBYN BECK/AFP/East News, Mayer/face to face/FaceToFace/REPORTER/EastNews Wyjątkowość to w branży rozrywkowej zdecydowanie atut. Oryginalna cecha pozwala wyróżnić się z tłumu i zostać zapamiętanym. Oryginalne imię lub obco brzmiące nazwisko z pewnością może w tej kwestii bardzo pomóc. Problem może pojawić się jednak wtedy, kiedy nikt nie jest w stanie poprawnie go wymówić! Ci aktorzy borykają się z tym przez całe życie. Aktorzy o oryginalnych imionach i nazwiskach. Jesteś w stanie wypowiedzieć je bezbłędnie? To naprawdę nie takie proste! Część nazwisk jest pochodzenia francuskiego czy irlandzkiego, stąd ich wymowa nie jest wcale tak oczywista. Okazuje się jednak, że trudności sprawia poprawne wypowiedzenie niektórych amerykańskich imion czy nazwisk. Aktorzy o oryginalnych imionach i nazwiskach Kinowe hity, które trafią do internetu. Te filmy musisz obejrzeć! #zostańwdomu Najlepsza odpowiedź EKSPERTremarkable odpowiedział(a) o 14:48: Zwykle jest tak jak ktos nie zyje. W tym wypadku pewnie chodzi o dlugi staz pracy, osiagniecia zawodowe itp Odpowiedzi weraaa6 odpowiedział(a) o 13:19 Zawsze myślałam ze ta osoba co jest w ramce umarła i że to dlatego ale może to poprostu z powodu odejścia też osoby z serialu np.? EKSPERTArco Iris odpowiedział(a) o 13:44 Wydawało mi się,że tak oznacza się tych,którzy umarli. mikesz6 odpowiedział(a) o 23:08 Ramką oznacza się osobę o specjalnym znaczeniu, która wystąpiła na specjalne zaproszenie bądź miała jakiś osobisty wkład w powstanie filmu (można rzec, że to taki filmowy VIP ;) ). Może to być zarówno aktor, jak również ktoś z ekipy, np. producent, operator kamery itd, itp.. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Nazwisko aktorki stale gości na łamach brukowych magazynów i wortali w rodzaju które z lubością donoszą między innymi o związku aktorki z dziennikarzem Bartkiem Wróblewskim. O artystkę zabiegają również poważne magazyny. We wrześniu bieżącego roku Kożuchowska została twarzą miesięcznika "Twój Styl". Małgorzata Kożuchowska w filmie "Dzisiaj jest piątek" Aktorka znana jest z dbałości o własny wygląd. Nosi suknie polskich projektantek Małgorzaty Krzemień i Małgorzaty Baczyńskiej. Odwiedza salon fryzjerski Jagi Hupało. Wielokrotnie zwyciężała w rozmaitych rankingach na polską ikonę stylu. Była twarzą firmy Soraya. Kiedy firma Volvo poszukiwała wśród polskich znakomitości osoby, która ma: "bardzo duże wymagania wobec siebie, własnego otoczenia i przedmiotów codziennego użytku. Jest aktywna, ciekawa świata i ludzi, świadoma swojego stylu i potrzeb", okazało się, że Kożuchowska uosabia te właśnie cechy. Dzięki temu otrzymała zlecenie na przetestowanie jednego z modeli samochodu - Volvo C30. Absolwentka warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej sukces zawdzięcza rolom w serialach telewizyjnych. Jest piękna, utalentowana i popularna. Czy są jednak wśród fanów Kożuchowskiej osoby, które potrafią bez chwili wahania wyliczyć pierwszoplanowe kreacje aktorki w filmach fabularnych...? W listopadzie bieżącego roku odbyła się premiera dramatu, którego realizacja trwała aż trzy lata. "Dzisiaj jest piątek" to debiut socjologa Pawła Narożnika. Twórca współpracował wcześniej z Xawerym Żuławskim przy pisaniu scenariusza filmu "Chaos" (2005). Realizował także filmy krótkometrażowe i teledyski. Kożuchowska wystąpiła w wyreżyserowanym przez niego dramacie w roli Heleny, kochanki Mańka (Marcin Dorociński), grafika z agencji reklamowej, który na co dzień spotyka się z Martą (Monika Pikuła). Helena namawia Mańka do weekendowego wyjazdu z Warszawy. Pragnie między innymi porozmawiać o pogłębieniu dotychczasowej relacji. Po drodze zabierają młodego autostopowicza. Przyjemne chwile w leśnej głuszy zmieniają się w koszmar, gdy w domu, w którym zatrzymują się Helena i Maniek pojawia się nieproszony gość. "Dzisiaj jest piątek" to skromny polski dramat. Tymczasem nawet w niezależnym filmie mało znanego debiutanta Kożuchowska musiała podzielić się rolą z inna aktorką, Sylwią Gliwą. Narożnik twierdzi, że gwiazda "M jak miłość" przystała na ten pomysł z ogromną chęcią. Rozdzielenie roli Heleny między dwie aktorki zostało odpowiednio uzasadnione, mimo to pojawia się pytanie, czy trzydziestoparoletnia piękna artystka nie zasługuje na ciekawą postać - bohaterkę pełnometrażowego filmu fabularnego - skrojona tylko i wyłącznie na miarę jej możliwości? Tym bardziej, że w komedii romantycznej "Dlaczego nie!", wcielając się w Renatę, Kożuchowska również musiała podzielić się z inną kobietą (Anną Cieślak w roli Małgosi), choć nie rolą, a tylko mężczyzną - przystojnym, inteligentnym i tajemniczym Janem (Maciej Zakościelny). W 1997 roku zagrała Ewę Szańską, dziennikarkę "Naszej Telewizji" w komedii "Kiler". Ze swoim ekranowym narzeczonym Jerzym Kilerem, w którego wcielił się Cezary Pazura, spotkała się również dwa lata później na planie filmu "Kiler-ów 2-óch". Rola Szańskiej sprawiła, że publiczność zapamiętała nazwisko Kożuchowskiej. Artystka przez moment walczyła nawet z wizerunkiem aktorki komediowej (mimo to wystąpiła w kolejnym obrazie Juliusza Machulskiego, "Superprodukcja"). Następnie pojawiła się w nagradzanych filmach "Zróbmy sobie wnuka" (2003) i "Komornik" (2005), lecz na trwałe zapisała się w pamięci widzów jako Hanka Mostowiak. W serialu "M jak miłość", którego pomysłodawcą i scenarzystką jest Ilona Łepkowska, Kożuchowska na początku wcielała się postać negatywną. Jednak szybko zmieniła się w inteligentną i ciepłą mieszkankę wsi, dobrą żonę i matkę. Po krótkim romansie z serialem "Kryminalni", gdzie grała atrakcyjną, pewną siebie scenarzystkę filmową, aktorka pojawiła się w serialu "Tylko miłość". Status ikony stylu sprawia, że piszą o niej magazyny z półki "Twój Styl". Odniesiony sukces sprawia, że do Kożuchowskiej lgną również dziennikarzy i fotoreporterów z gazet brukowych. Krytycy piszący dla magazynów filmowych nie poświęcają aktorce zbyt wiele miejsca na łamach branżowych czasopism, gdyż nie mają po temu powodu. Hanka Mostowiak czy Maja Kryńska z serialu "M jak miłość" i "Tylko miłość" to role godne wzmianki, ale nie apoteozy. Aktorka zbytnio się tym nie przejmuje. Najbardziej ze wszystkiego ceni pracę w teatrze. Tam może być naprawdę sobą. Tam pracuje z wybitnymi aktorami, których podziwia - Anną Seniuk, Janem Fryczem, Zbigniewem Zapasiewiczem. Tam spotyka się w głęboką literaturą i wybitnymi reżyserami. Przy takim podejściu może sobie pozwolić na przynoszącą popularność pozycję etatowej gwiazdki z tasiemcowych seriali. Rodzina Englertów od lat ma stałe i znaczące miejsce zarówno w show-biznesie, jak i w środowisku artystycznym. Rozpoczynając opowieść o tym klanie, należy zacząć od Jana Englerta, aktora i jednocześnie dyrektora artystycznego Teatru Narodowego. Wydaje się, że w oczach opinii publicznej jest bardziej znany niż jego brat, Maciej Englert, uznany reżyser teatralny. Chociaż Jan Englert ukończył warszawską Akademię Teatralną w 1964 roku, jako aktor zadebiutował dużo wcześniej. Mając 13 lat, po raz pierwszy wystąpił na dużym ekranie. Zagrał łączniku Zefira w filmie "Kanał" Andrzeja Wajdy. Na studiach aktorskich szło mu bardzo dobrze. Nie skupiał się jednak wyłącznie na nauce. Zakochał się koleżance z roku Barbarze Sołtysik, która sprawiała wrażenie nieśmiałej i potrzebującej opieki. Para nie czekała długo. Już jako studenci II roku powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Przeczytaj też: Pięcioro dzieci i dziesięcioro wnucząt. Przypominamy, kto jest kim w rodzinie Donalda Trumpa "Klany gwiazd": rodzina Englertów Ich ślub był bardzo skromny. Zakochani przysięgali sobie miłość i wierność małżeńską w obecności dwóch osób. O ślubie młodych przez długi czas nie wiedziały ani władze uczelni, ani nawet... ich rodzice. Sielanka nie trwała długo. Zaraz po zakończonych studiach młodej mężatce wróżono wielką karierę. Jan Englert z kolei musiał zadowalać się niewielkimi rolami, co dla młodego aktora nie mogło być przyjemne. Wkrótce na świecie pojawiły się dzieci. Najpierw syn, Tomasz, a potem bliźniaczki Katarzyna i Małgorzata. Jan Englert, Barbara Sołtysik i ich dzieci: Tomasz, Małgorzata i Katarzyna Polecamy: Ma ponad 30 lat młodszą żoną i syna z kubańską tancerką. Co jeszcze wiemy o rodzinie Krzysztofa Kowalewskiego? To właśnie wtedy kariera Barbary Sołtysik zwolniła. Sukcesy za to zaczął odnosić Jan Englert. Nagle stał się jednym z najpopularniejszych aktorów w kraju nad Wisłą. Grał wtedy w produkcjach, które na zawsze zapisały się w polskiej kinematografii, w serialu "Kolumbowie" Janusza Morgensterna, a także w "Nocach i dniach" Jerzego Antczaka i serialu "Dom" Jana Łomnickiego. Z zainteresowaniem reżyserów przyszło też zainteresowanie kobiet. Aktor ponoć w tym okresie wdawał się w liczne romanse. Jak podaje "Gala", łączono go z młodszą o 13 lat Dorotą Pomykałą i Krystyną Kołodziejczyk. W wywiadzie udzielonym "Show" tak wspominał ten okres: Małżeństwo aktorów jednak wciąż trwało. Do czasu. Wszystko zmieniło się, gdy już jako wykładowca warszawskiej Akademii Teatralnej poznał i zakochał się w jednej ze swoich studentek, młodszej o 25 lat Beacie Ścibakównie. To dla niej zakończył małżeństwo ze swoją pierwszą miłością. Para rozwiodła się po 33 latach związku. Polecamy: Beata Ścibakówna i 25 lat starszy Jan Englert. Rodzina nie zgadzała się na ich związek Foto: PAP Jan Englert i Beata Ścibakówna w 2001 roku Wielu obserwatorów życia publicznego oburzyło się zachowaniem bardzo popularnego już wtedy artysty. Nie wróżyli mu długiego związku z młodą aktorką. Oni jednak na przekór wszystkich udowodnili, że jest między nimi głębokie uczucie, które nie wygasło mimo upływu lat. Para wzięła ślub w 1998 roku. Od tej pory są nierozłączni. Doczekali się córki, Heleny. Polecamy: Beata Ścibakówna odprawiła córkę na studiach do USA. "Widać smutek w oczach" Polecamy: Jego córki to popularne aktorki, a zięć to uwielbiany przez tłumy Paweł Domagała. Przed wami Andrzej Grabowski i jego najbliżsi Dzieci z pierwszego związku aktora nie poszły w ślady uzdolnionych artystycznie rodziców. Co prawda najstarszy syn aktora, Tomasz Englert, zagrał w 1992 roku epizodyczną rolę pracownika "Kasy Branickiego" w produkcji "Wielka wsypa" w reżyserii Jana Łomnickiego, jednak nie zdecydował się na zostanie aktorem. Mężczyzna jest osobą prywatną i próżno szukać go w mediach. Zawodowo związał się z biznesem i przez lata odnosił sukcesy jako przedsiębiorca. Jak wspomniał magazyn "Gala", Tomasz Englert jest rozwodnikiem, ojcem Leny i miłośnikiem fotografowania. Aktorkami nie zostały też starsze córki Jana Englerta. Małgorzata i Katarzyna wybrały zupełnie inne kierunki studiów. Media donosiły, że jedna z nich skończyła iberystykę, a druga psychologię. Polecamy: Rodzice tych gwiazd też są aktorami. Niektóre nazwiska mogą zaskoczyć Foto: PAP Jan Englert i Helena Englert Polecamy: Jej mama grała w serialu "Dom", a brat robił karierę jeszcze jako dziecko. Przypominamy najciekawsze fakty z życia Anny Kalczyńskiej O zostaniu aktorką marzy natomiast najmłodsza pociecha Jana Englerta - Helena Englert. Ma już zresztą na koncie pierwsze sukcesy. Wystąpiła w popularnych telewizyjnych produkcjach takich jak "Diagnoza", "Znaki" i "Barwy szczęścia". Dla początkującej aktorki jednak na pierwszym miejscu jest nauka. 19-latka właśnie rozpoczęła studia w Stanach Zjednoczonych. Od tego roku będzie się uczyć na Wydziale "Tisch School of the Arts" Uniwersytetu Nowojorskiego. Rodzina Englertów Znając już co nieco tajemnic rodziny Jana Englerta, przejdźmy teraz do jego równie zdolnego o trzy lata młodszego brata. Maciej Englert jest uznanym w środowisku reżyserem i aktorem. On również, podobnie inni przedstawiciele jego rodziny ukończył studia na Akademii Teatralnej w Warszawie. Jego żona również jest związana z branżą aktorską. To popularna i lubiana aktorka, Marta Lipińska. Foto: PAP Maciej Englert i Marta Lipińska Marta Lipińska w show-biznesie jest z pewnością bardziej rozpoznawalna niż jej mąż. Zagrała bowiem w wielu uwielbianych przez widzów produkcjach. Mogliśmy oglądać ją chociażby w roli mamy Judyty w filmie "Nigdy w życiu" Ryszarda Zatorskiego, Michałowej w serialu "Ranczo", a także mamy Aliny w "Miodowych latach" i Zofii Nowakowej w "Dziewczynach ze Lwowa". Małżeństwo jest przykładem, że udane życie rodzinne i kariera mogą iść w parze. Są razem nieprzerwanie od 1968 roku. Doczekali się dwójki dzieci. Ich córka, Anna Englert jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych. I chociaż na co dzień pracuje w branży artystycznej, nie została aktorką tak jak wielu członków jej rodziny. Córka Macieja Englerta jest bowiem kostiumografem. Lista filmów, przy których pracowała, może robić wrażenie. Jej kostiumy możemy oglądać w produkcjach takich jak "Mowa ptaków" Xawerego Żuławskiego, "Sługi Boże" Mariusza Gawrysia i "Wojna polsko-ruska" również Xawerego Żuławskiego. Polecamy: Monika Zamachowska, Nina Terentiew... Wyjaśniamy, kto jest kim w rodzinie Piotra Kraśki Foto: PAP Anna Englert Drugie dziecko Marty Lipińskiej i Macieja Englerta, ich syn Michał, również związał swoją karierę z branżą filmową. Z wykształcenia jest operatorem. Co pewien czas pisze też scenariusze. Zdjęcia jego autorstwa mogliśmy zobaczyć w filmach takich jak "33 sceny z życia" w reżyserii Małgorzaty Szumowskiej, za które Michał Englert otrzymał nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, "Rozmowy nocą" Macieja Żaka, "Wszystko, co kocham" Jacka Borcucha, "Body/Ciało" Małgorzaty Szumowskiej, czy w serialu "Ślepnąc od świateł" Krzysztofa Skoniecznego i Jakuba Żulczyka. Foto: Michał Englert i Małgorzata Szumowska Polecamy: Magdalena Różczka należy do znanej rodziny artystów. Już wiele lat temu zawojowali show-biznes Michał Englert wziął ślub z reżyserką Małgorzatą Szumowską. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu. Jak już nieraz podkreślały media, ich życie zmieniła praca na planie "Solidarność, solidarność". To właśnie wtedy operator filmowy poznał aktorkę, Maję Ostaszewską. Okazało się, że nie było to przelotne zauroczenie. Michał Englert i Małgorzata Szumowska rozwiedli się. Ich rozstanie w przeciwieństwie do wielu innych w show-biznesie przebiegło z klasą. Byli małżonkowie pozostają zresztą w przyjaznych stosunkach i co pewien czas współpracują ze sobą. Każde z nich poukładało sobie życie po rozwodzie. Reżyserka wyszła ponownie za mąż. Jej wybrankiem jest 13 lat młodszy aktor Mateusz Kościukiewicz. Para wspólnie wychowuje swoją córkę, 7-letnią Alinę oraz syna Maćka, którego ojcem jest montażysta Jacek Drosio. Michał Englert zaś od 14 lat żyje w szczęśliwym nieformalnym związku z Mają Ostaszewską. Doczekali się dwójki dzieci - 12-letniego Franciszka i 10-letniej Janiny. Szczęśliwi i zakochani udowodnili krytykom, że są nie tylko piękną, ale i dobraną parą. Polecamy: Jej syn jest znany na Wyspach, ale unika spotkań z rodziną królewską. Czym zajmują się dzieci Camilli Parker-Bowles? Rodzina Englertów jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i znaczących klanów w polskim show-biznesie. W końcu nie bez powodu została przez nas wybrana do pierwszej odsłony naszego cyklu "Klany gwiazd". Czyją rodzinę przedstawimy następnym razem? Przekonacie się już niebawem. Artykuł pochodzi z archiwum Plejady. Zobacz również: Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie! Data utworzenia: 6 marca 2018, 13:13. W niedzielę 4 marca zmarła Grażyna Staniszewska, aktorka najbardziej znana z roli Danusi Jurandówny w "Krzyżakach" Aleksandra Forda. Z zawodu odeszła 1989 roku i poświęciła się rodzinie. Wiadomość o jej śmierci podał Jarosław Prytycki ze Związku Artystów Scen Polskich. Grażyna Staniszewska miała 81 lat. Grażyna Staniszewska Foto: PAP Grażyna Staniszewska urodziła się 23 lipca 1936 w Łodzi. Od 1963 roku była żoną znanego chirurga, prof. Wojciecha Noszczyka (82 l.), z którym miała córkę Marię i syna Bartłomieja. Oboje poszli drogą ojca i zajmują się medycyną estetyczną. - Była wspaniałą, wrażliwą i delikatną osobą. Poznaliśmy się jeszcze na studiach, zanim Grażyna zagrała w „Krzyżakach”, a jako małżeństwo przeżyliśmy 58 lat – powiedział „Rzeczpospolitej” profesor Noszczyk. Grażyna Staniszewska najbardziej znana jest z roli Danusi w „Krzyżakach”, ukochanej Zbyszka z Bogdańca (Mieczysław Kalenik). W swoim dorobku miała także role w "Zamachu", "Krzyżu Walecznych" i „Popiele i diamencie”. Od 1989 roku nie występowała już w żadnych produkcjach filmowych. Poświęciła się rodzinie. Roli w filmie Aleksandra Forda nie wspominała najlepiej. Zobacz także - Sama zwykła mówić, że udział w „Krzyżakach" stał się dla niej przekleństwem - wyznał we "Wspomnieniu do Albumu" Mieczysław Kalenik. Grażyna Staniszewska swojego męża poznała w 1959 roku, czyli jeszcze przed premierą „Krzyżaków”. Po latach okazało się, że Noszczyk założył się ze swoim kuzynem, że poderwie aktorkę. Stawką zakładu był... kilogram kawioru. - Biegnę do Szkoły Teatralnej, wpadam na Bożenę Kurowską. Mówi, że Staniszewska mieszka w Dziekance. To do Dziekanki. Spotykam Elę Czyżewską, ona twierdzi, że Grażyna się przeprowadziła do koleżanki na Langiewicza. Tam się dowiaduję, że jest właśnie w kinie "Śląsk" na Festiwalu Festiwali Filmowych, bardzo popularnej wówczas imprezie. I rzeczywiście, stała w zwartym tłumie wielbicieli. A ja prosto do niej: "Nazywam się Wojciech Noszczyk i przyszedłem po panią". Gapiła się na mnie, nic nie mówiąc - wyznał prof. Wojciech Noszczyk niegdyś w magazynie "Puls". Pogrzeb Grażyny Staniszewskiej odbędzie się w piątek 9 marca 2018 roku o godzinie kościele św. Stanisława Kostki na Starym Żoliborzu, po którym nastąpi odprowadzeniedo grobu rodzinnego na Starych Powązkach. Była Jagienką z "Krzyżaków". Miała skromny pogrzeb Klątwa Krzyżaków. Zagrali w nich i nie zrobili kariery /3 Grażyna Staniszewska i Mieczysław Kalenik PAP Grażyna Staniszewska i Mieczysław Kalenik w „Krzyżakach” /3 Grażyna Staniszewska i Mieczysław Kalenik PAP Grażyna Staniszewska grała Danuśkę Jurandównę /3 Grażyna Staniszewska YouTube Grażyna Staniszewska i Andrzej Szalawski w "Krzyżakach” Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:

skromny z nazwiska aktor