Uporządkuj; to z lektury ,,W pustyni i w puszczy" dziecko pustyni- dobre Mzimu- krewna Mahadiego- syn Chadiego- król wioski Wa-hima- stary szejk- Szwajcar- dyrektor- piastunka- sudańczyk wkąszona przez skorpiona- inżynier- z plemienia Dinka- krewna Nel- Wyrazy do uporządkowania: Władysław Tarkowski,doktor Clary,Staś Tarkowski,Gebhr,pani Oliver,chamis,Kali,Hatim,Mea,inżynier Rawilson
W pustyni iw puszczy - eBooks. Attention! Your ePaper is waiting for publication! By publishing your document, the content will be optimally indexed by Google via AI and sorted into the right category for over 500 million ePaper readers on YUMPU.
W pustyni i w puszczy – powieść przygodowa dla młodzieży Henryka Sienkiewicza publikowana w odcinkach w latach 1910–1911 w dzienniku „ Kurier Warszawski ”, wydana w 1911 w Warszawie w wydawnictwie „ Gebethner i Wolff ”; przełożona na 21 języków (1985), stała się międzynarodowym bestsellerem. Zobacz też: inne znaczenia. W
Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki. < W pustyni i w puszczy. Cały tekst. EPUB PDF MOBI. ›››. W pustyni i w puszczy - XLV. [ 475] XLV. Na krzyk jego przybiegł pierwszy Kali, za nim dwaj strzelcy, którzy mieli poprzednią straż zluzować, a w chwilę później wszyscy Wa-himowie i Samburu zgromadzili się, wrzeszcząc i wyjąc na
Uwaga! Jeśli uważasz, że którykolwiek z materiałów zamieszczonych na kanale narusza Twoje prawa autorskie, proszę niezwłocznie napisz do mnie na adres: tatam
»Dobre Mzimu« wyciągało z niego aż do wieczora, przy pomocy Mei, żądła, a potem okładało go ziemią, którą Staś polewał wodą. Jednakże nad ranem zdawało się, że biedny Murzyn kona. Na szczęście starania i silny jego organizm przemogły niebezpieczeństwo — zdrowie jednak odzyskał dopiero po upływie dni dziesięciu.
Zrób własne ćwiczenie! Portal Wordwall umożliwia szybkie i łatwe tworzenie wspaniałych materiałów dydaktycznych. Mapa podróży Stasia i Nel - "W pustyni i w puszczy" - plan wydarzeń - W Pustyni i w Puszczy (ćwiczenie po lekcji) - Szlak wędrówki Stasia i Nel.
0Fgsl. Home Sztuka, Kultura, KsiążkiKsiążki alicja1099 zapytał(a) o 21:53 Co znaczy dobre mzimu? w pustyni i w puszczy:!:D 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz Odpowiedzi PannaFranka odpowiedział(a) o 00:12 mzimu to rodzaj bóstwa, dobre mzimu to przyjazne cżłowiekowi, pomocne, łaskawe 2 1 Darkfaier odpowiedział(a) o 20:56 Można powiedzieć , że to dobry duch 0 0 kuba143 odpowiedział(a) o 15:09 :D (super książka) Mzimu to zły duch, a dobre Mzimu to przyjazne człowiekowi bóstwo (mam jazde na Mzimu 0_o) Odpowiedź została zedytowana [Pokaż poprzednią odpowiedź] 0 0 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Filmy W pustyni i w puszczy Ocena ogólna: Dobry ale z poważnymi zastrzeżeniami (+2) Data premiery (świat)23 marca 2001Data premiery (Polska)23 marca 2001Rok produkcji2001GatunekHistoryczno-przygodowyCzas trwania110 minutReżyseriaGavin HoodScenariuszGavin HoodObsadaAdam Fidusiewicz, Karolina Sawka, Artur Żmijewski, Andrzej Strzelecki, Krzysztof Kowalewski, Agnieszka Pilaszewska, Agnieszka Pilaszewska, Krzysztof Kolberger, Konrad Imiela, Lingile Shongwe, Mzwandile Ngubeni, Olgierd Łukaszewicz, Adam FerencyKrajPolska BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo Nieprzyzwoity językPrzemoc / GrozaSeksNagość / NieskromnośćWątki antychrześcijańskieFałszywe doktryny Akcja filmu rozgrywa się w latach 80-tych XIX w. w Sudanie, w okresie antybrytyjskiego powstania Mahdiego. Dzieci zaprzyjaźnionych inżynierów – mała Angielka, Nelly i nastoletni już Staś Tarkowski, zostają porwane na rozkaz jednego z wodzów Mahdiego. W planach porywaczy Staś i Nelly mają posłużyć jako zakładnicy na wymianę za przetrzymywane przez Brytyjczyków dzieci owego watażki. Kiedy jednak po rzezi Chartumu dokonanej przez oddziały Mahdiego, taka wymiana staje się niemożliwa, życie dzieci znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie … Film „W pustyni i w puszczy” tak zresztą, jak i powieść Henryka Sienkiewicz pod tym samym tytułem, której jest ekranizacją, ma wiele moralnych walorów. Zalety te podzielić można na ogólnoludzkie, czyli cnoty ważne dla każdego człowieka dobrej woli w każdym czasie oraz na cnoty potrzebne zwłaszcza chrześcijanom w chwili prześladowań. Te pierwsze, ogólnoludzkie zalety wyraźnie widoczne w filmie to przede wszystkim: – miłość rodzinna i przyjacielska, – dbałość o bliźnich zwłaszcza osoby słabsze czy chore, – przekonanie, że dobro okazane ludziom a nawet zwierzętom powraca, – niechęć do zabijania wrogów, – wytrwałość i kreatywność w obliczu trudów i przeciwności. Ciekawsze jeszcze od tych ogólnoludzkich zalet filmu są jednak jego stricte chrześcijańskie walory. Mamy tu bowiem, pokazaną na przykładzie Stasia Tarkowskiego, właściwą postawę chrześcijanina w obliczu prześladowania ze względu na wyznawaną wiarę w Jezusa Chrystusa. Chłopiec ten sam nie poszukuje męczeństwa, ale jest na nie gotowy, gdyż stanowczo odmawia przyjęcia Islamu, stając przed obliczem Mahdiego, choć wcześniej jest ostrzegany, że odmowa będzie najprawdopodobniej oznaczać śmierć jego samego i Nell. Co warte podkreślenia, Staś naraża nie tylko samego siebie, ale i małą Nell (która jest niejako pod jego opieką) i jest to pokazane w filmie jako właściwy wybór, wbrew zapewne odczuciom wielu widzów, którzy chętniej widzieliby ratowanie życia dziecka przez pozorne zaparcie się wiary. W tej jednak scenie widzimy, że wyparcie się prawdziwej wiary, nie ważne czy szczere, czy pozorowane, jest niedopuszczalne moralnie nawet dla ratowania życia dziecka. Jak zresztą pokazane jest w tym obrazie, Bóg, jeśli zechce, potrafi wyrwać swoich wiernych z ręki nieprzyjaciół, nawet wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu. W dzisiejszych zaś czasach odradzania się wojującego islamu ten właśnie wątek filmu wydaje się szczególnie aktualny. Nie tak trudno przecież wyobrazić sobie dziś, że historia podobna do tej w „Pustyni i w puszczy” spotyka na przykład jakąś parę turystów w Afryce. Film ten może więc skłaniać do zastanowienia nad tym, co sami wybralibyśmy w obliczu podobnego niebezpieczeństwa – nasze krótkie życie tu i teraz, czy wieczne życie z Jezusem Chrystusem? Zaletą filmu jest też to, że pokazuje realne zagrożenie ze strony wojowników islamskich, ale bez nienawiści, z wyraźnym szacunkiem dla tych spośród nich, którzy starają się kochać i czcić jedynego i prawdziwego Boga (choć błędnie pojmowanego, bo przecież „kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca” 1 J 2,23). Niestety, wydaje się, jakby w pewnym momencie twórcy filmu zlękli się, że z tym chrześcijaństwem poszli już za daleko i postanowili skręcić w stronę politycznej poprawności, „ulepszając” film animistycznymi, pogańskimi dodatkami. Mamy tu więc pokazane (bez wyraźniejszego sprzeciwu ze strony głównych bohaterów) magiczne obrzędy przeganiania złych duchów, czy stawiania pokarmów na oznaczonym krzyżem grobie chrześcijanina. Niemniej, film ten, choć istotnie zepsuty przez wyżej opisane sceny, polecać można z zachowaniem pewnej ostrożności jako przykład kina, które łączy wartką i barwną akcję z istotnym przekazem. Marzena Salwowska Ps. Spodobała Ci się ta recenzja? Przekaż nam choćby symboliczną darowiznę w wysokości 2 złotych. To mniej, niż kosztuje najtańszy z tygodników opinii, a nasze teksty możesz czytać bez żadnych limitów i ograniczeń. Numer konta: 22 1140 2004 0000 3402 4023 1523, Mirosław Salwowski 18 czerwca 2015 19:14
„W pustyni i w puszczy”, streszczenie której to lektury wielu z nas zna, to dzieło Henryka Sienkiewicza. Dwoje dzieci – Staś i Nel – zostaje porwanych przez zwolenników Mahdiego. Kiedy udaje się im uwolnić, próbują dotrzeć do domu, przemierzając Afrykę. Po drodze doświadczają wielu przygód. Poznajcie najważniejsze z nich. Zobacz film: "Wysokie oceny za wszelką cenę" spis treści 1. „W pustyni i w puszczy” – streszczenie w punktach 1. „W pustyni i w puszczy” – streszczenie w punktach W egipskim mieście Port Said poznajemy 14-letniego Stasia Tarkowskiego i 8-letnią Nel Rawlison. Chłopiec opowiada koleżance o przywódcy powstania, Mahdim. Mówi, że aresztowano jego cioteczną siostrę, Fatmę, oraz jej dzieci. Nel, której mama zmarła, pilnuje Murzynka Dinah. Dzieci wyruszają z ojcami do Medinet, gdzie mają spędzić wakacje. Panowie Tarkowski i Rawlison musieli wyruszyć wcześniej, dzieci miały dołączyć do nich za jakiś czas. Opiekę nad nimi miała sprawować pani Olivier, opiekunka. Przed wyjazdem do ojca Nel przychodzi aresztowana Fatma, która błaga o pozwolenie na wyjazd do męża. Kobieta ma jednak nieczyste zamiary. W przeddzień wyjazdu panią Olivier ugryzł skorpion. Lekarz nie wyraził zgody na jej podróż. Opiekę nad dziećmi miała przejąć Dinah. Przeczytaj również: Dzieci bezpiecznie dołączają do ojców. Nel na Boże Narodzenie dostaje od taty wymarzonego psa, Sabę. Choć pies był z natury bardzo łagodny, wyraźnie nie spodobało mu się dwóch właścicieli wielbłądów – Idrys i Gebhr, na których zaczął warczeć. Mężczyźni byli braćmi i chcieli nająć się do roli przewodników po pustyni. Dochodzi do porwania Stasia i Nel. Skuszone wyjazdem do ojców dzieci miały spotkać się z nimi w Wadi-Rajan. Kiedy ich tam nie zastali, Idrys zasugerował, że pojechali na pustynię rozbić obóz. Miało ich tam zaprowadzić kilku Beduinów. Początkowo jechali spokojnie, nie wzbudzając podejrzeń, ale kiedy znaleźli się na pustyni, do Stasia dotarła prawda. Porwane dzieci jadą przez Pustynię Libijską. Staś prosi Nel, by niepostrzeżenie upuściła jedną rękawiczkę, a za jakiś czas – kolejną. Niestety, znajduje je Gebhr, który za karę uderza dziewczynkę batem. Kiedy zamachnął się drugi raz, zaatakował go Staś. Chłopiec nie miał jednak szans z mężczyzną. Upadł i został pobity. W jego obronie stanął Idrys, który mówi, że mają dowieźć dzieci całe i zdrowe. Saba odnajduje Nel. Od tego momentu jest jej towarzyszką w niedoli. Karawana napotyka na burzę piaskową. Znajduje schronienie w wąwozie. Staś odnajduje pudło z bronią. Nie udaje mu się jej jednak użyć, bo zbudzeni szczekaniem Saby Arabowie, chwytają chłopca. Dotkliwie go biją. Porywacze decydują się podróżować nocami, a za dnia chować się w wąwozach. Wiedzą, że są ścigani. Przeczytaj również: Do porywaczy dociera informacja o zwycięstwie Mahdiego nad angielskim generałem Gordonem i zdobyciu Chartumu. Staś jest załamany i chce zrobić wszystko, aby uwolnić siebie i Nel. Po dwóch tygodniach karawana dociera do Chartumu, ale okazuje się, że Arabowie nie są zbyt zainteresowani Stasiem i Nel. Porywacze nocują w domu emira Tadhila. Dzieci zmuszone są oglądać rozpaczliwe krajobrazy: biedę, zburzone trupy, ciała ludzi na ulicach. Nel jest przerażona. Na rynku dzieci widzą głowę generała Gordona zatkniętą na wysokim bambusie. Staś i Nel idą na audiencję do Mahdiego. Polecono im, aby dla własnego dobra przyjęły wiarę muzułmańską. Mahdi zapytał chłopca, czy chce przyjąć jego wiarę. Staś, ku przerażeniu porywaczy, odmówił. Prorok nakazał odesłać dzieci Smainowi. Nel źle się czuje. Idrys też się rozchorował. Dzieci nie mają co jeść. Inni porywacze nie są im życzliwi. Pomoc Stasiowi i Nel oferuje jedynie Grek, który dał im na drogę jedzenie, chininę i szklane paciorki. Karawana wyruszyła do Faszody. Dzieci po drodze widzą dzikie zwierzęta: żyrafy, bawoły, słonie i antylopy. Cierpią z powodu głodu. Umiera Dinah. Jej miejsce zajęła niewolnica Mea. W Faszodzie okazało się, że Smaina nie ma w mieście. Ponownie wyruszono jego śladem, tym razem zastępując wielbłądy końmi. Dzieci zwracają uwagę na jednego z niewolników, Kaliego, który jest nieustannie bity. Jest im go żal. Karawana spotkała na swojej drodze lwa. Porywacze chcieli rzucić mu na pożarcie Kaliego. Staś zażądał sztucera. Zabił dzikie zwierzę, strzelając mu między oczy. Chłopiec pragnąc wolności dla siebie i Nel, zabił też Gebhra i Chamisa oraz dwóch Beduinów. Staś dowiaduje się więcej o Kalim. Okazuje się to królewski syn z plemienia Wa-hima. We czworo (razem z opiekunką Meą) wyruszają w drogę do Abisynii. Staś poluje na zwierzynę i w ten sposób zdobywa pożywienie. Kali wyruszył na poszukiwanie Saby. Kiedy odnalazł psa, zyskał ogromną wdzięczność Nel. W ramach podziękowania niewolnik otrzymuje naszyjnik z paciorków. Staś i Nel napotykali na swojej drodze różne przeszkody. Pewnej nocy zaatakowało ich stado lwów. Na szczęście zdążyli wszyscy ukryć się na drzewie. Zwierzęta zaatakowały konie. Nel czuje się bardzo słabo. Staś daje jej ostatnią porcję chininy. W trakcie podróży przez dżunglę dzieci napotykają leżącego słonia. Nel postanawia go uratować. Dokarmia go. Zwierzę nabiera sił i wyrusza z dziećmi w dalszą drogę. Staś, Nel, Kali i Mea zamieszkują w baobabie. Swoje nowe schronienie nazywają Krakowem. Nel bawi się ze słoniem, któremu nadano imię King. Olbrzymie zwierzę pokochało dzieci i nie chce się z nimi rozstać. Kalego dotkliwie pokąsały dzikie pszczoły, a Nel zachorowała na febrę. Jest bardzo osłabiona, nie chce jeść, ma dreszcze. Kali wznosi modły do afrykańskich bóstw, Staś modli się do Boga za pośrednictwem Maryi. Poprawa nie nadchodzi. Dziewczynka jest w coraz gorszym stanie. Staś wyrusza po pomoc. Zakrada się do obozu pana Lindego, Szwajcara z Zurychu. Dwa dni wcześniej został zraniony przez dzika ndiri. Wdała się infekcja, miał gorączkę. Jego towarzysze umierali. Mężczyzna dał Stasiowi chininę, herbatę, kawę i ryż oraz konia, by szybciej dotarł do Nel. Poprosił też, aby wrócił następnego dnia, to da mu resztę zapasów. Nel dostaje lek i wraca do zdrowia. Przeczytaj również: Staś wraca do obozu Lindego. Upolował dla mężczyzny dwa ptaki, a ten w ramach wdzięczności dał chłopcu mnóstwo wskazówek i rad co do dalszej podróży. Linde wie, że umiera. Czeka spokojnie na śmierć. Staś ponownie odwiedza Lindego, który jest coraz słabszy. Na jego prośbę chrzci wodą umierających Murzynów. Kiedy umiera, Staś i Kali organizują mu pogrzeb w jaskini. Do swojego obozu zabierają jedynego ocalałego, małego Murzynka Nasibu. Przenoszą też wszystkie zapasy do baobabu. Staś postanawia też wykorzystać duże ilości ładunków wybuchowych i wysadza skalną pułapkę, w której uwięziony był słoń. Zwierzę jest wolne. Staś i jego towarzysze wyruszają do opuszczonej murzyńskiej wioski, o której powiedział mu Linde. Nazwali ją Nel. Wioska stała się dobrym miejscem na obóz. Było tam źródło czystej wody, wodospad, bananowce i palmy z orzechami kokosowymi. Nasibu odnalazł kozę z małym koźlątkiem. Zwierzę zapewniło wszystkim mleko. Staś przekonuje Kalego, Meę i Nasibu do przyjęcia chrztu i przejścia na wiarę chrześcijańską. Kali uczy się strzelać. Wszyscy wyruszają w dalszą drogę. King niesie na swoim grzbiecie Nel i Meę oraz bagaże. Chcą dotrzeć do wioski Wa-hima. Podróżnicy dotarli do wioski, gdzie wzbudzili lęk. Kali wytłumaczył tubylcom, że na grzbiecie słonia siedzi dobre Mzimu, a Staś włada piorunem (bronią). Powiedział też, że mają pokojowe zamiary. Wódz okazał się oszustem, który wyłudzał ofiary dla Mzimu, którego nie ma. Został wygnany. Murzyni w podziękowaniu obdarowali przybyłych gości wieloma dobrami. Staś upolował dla nich bawoła. Staś ratuje Nel przed atakiem geparda. Dzieci robią latawce, na których piszą prośbę o pomoc w języku angielskim, francuskim i arabskim. Docierają do krainy Wa-himów, ale okazuje się, że trwa tam konflikt z Samburami. Kali prosi Stasia o pomoc. Dochodzi do walki. Staś nie bierze w niej udziału, bo obiecał Nel, że już nikogo nie zabije. W wyniku odniesionych obrażeń umiera ojciec Kalego. Młody Murzyn musi zastąpić ojca na stanowisku wodza. Zawiera pokój z Samburami. Staś i Nel wyruszają w dalszą podróż. Towarzyszy im armia wojowników Wa-hima. Uczestnicy karawany spotykają po drodze wodne słonie, których dotąd nie widział żaden Europejczyk. Podróż zaczyna przebiegać w coraz gorszych warunkach. Wszystkim doskwiera upał. Niektórzy Murzyni zaczynają się też buntować. Pewnej nocy uciekają, ale wcześniej rozcinają worki z wodą. Sytuacja robi się dramatyczna. Nel modli się o deszcz. Karawana idzie dalej. Z pragnienia umierają jej kolejni członkowie. Kali był bardzo słaby, Mea również. Kiedy nocą wszyscy leżą bez sił, Saba niespokojnie węszy. Staś wypuszcza racę, a w odpowiedzi widzi na niebie kolejne. Staś i Nel zostali uratowani przez angielskich oficerów, kapitana Glena i doktora Clary'ego, którzy badali stoki góry Kilimandżaro. Znaleźli latawiec z prośbą o pomoc i postanowili wyruszyć na poszukiwania. Dzieci są uratowane. Wszyscy uczestnicy karawany odpoczywają i nabierają sił. Staś i Nel mają spotkać się z ojcami w Mombasie. Żegnają się z Kalim. Nel wyjeżdża z tatą do Anglii. Staś kończy szkołę w Egipcie, potem studiuje w Zurychu. Po latach Staś i Nel biorą ślub. Po śmierci pana Rawlisona wyruszyli w podróż śladem swoich dziecięcych przygód. Ostatecznie zamieszkali z ojcem Stasia w Polsce. polecamy
Pierwszoplanowymi bohaterami W pustyni i w puszczy są Staś i Nel. Już na początku powieści otrzymujemy długą i dokładną charakterystykę dzielnego i inteligentnego Stasia, o Nel zaś wiemy jedynie, że była „słodka”. Po porwaniu chłopiec działa, planuje i walczy z przeciwnościami, a dziewczynka nieustannie wymaga opieki. Sposób przedstawiania bohaterów może dziwić współczesnego czytelnika, ale właśnie tak na początku XX wieku – wtedy, gdy była pisana powieść – widziano tradycyjny podział ról. Henryk Sienkiewicz nie tylko dostosował charakter swoich bohaterów do wymagań epoki, ale również gatunku literackiego – dziecięcej powieści przygodowej. Pisząc „W pustyni i w puszczy” miał w pamięci wiele innych książek, np. powieści Juliusza Verne’a czy Rudyarda Kiplinga, których bohaterami były dzieci, nastolatki, a także – zwierzęta. To zazwyczaj chłopiec stawał się główną postacią, a od jego sprytu, zaradności i odwagi często zależał los pozostałych bohaterów. Taki jest właśnie Staś – pasuje do ideału walecznego Polaka opisywanego także w powieściach historycznych Sienkiewicza. Sam chłopiec nazywa siebie „błędnym rycerzem” – odwołuje się więc do bardzo starego wzoru męskości. I podobnie jak inni tego typu bohaterowie potrzebuje towarzyszki, którą może się opiekować i która będzie go podziwiać. W jaki sposób Henryk Sienkiewicz stworzył Nel? Wzorował ją na Wandzie Ulanowskiej, córce swoich znajomych, z którą przez długie lata prowadził korespondencję. To Wandzi zdradził w jednym z listów, że planuje napisanie książki o przygodach dzieci w Afryce, i to ją nazywał żartobliwie małym Mzimu. Powieściowa Nel jest uroczą dziewczynką: śliczną i naiwną. Samym urokiem podbija serca ludzi i zwierząt. Wpisuje się w stereotyp, według którego kobieta powinna być miła, dobra i piękna, ale niekoniecznie zaradna i wykształcona. Nie chodziła do szkoły, ponieważ jak wszystkie ówczesne panny z dobrego domu miała prywatną nauczycielkę, panią Olivier, o której umiejętnościach wiemy niewiele, poza tym, że geografię znała jednak dużo słabiej od Stasia. Łatwo jednak przywołać epizody, w których również Nel odgrywa znaczącą rolę: broni przyjaciela przed gniewem porywaczy, oswaja słonia i robi wszystko, by Staś uratował mu życie, przekonująco odgrywa rolę Dobrego Mzimu. Jest rezolutną dziewczynką, która bardzo dorośleje w czasie trudnej wędrówki przez Afrykę. Nel zadaje wiele pytań, jest ciekawa świata i nie boi się nowych wyzwań. Czytając „W pustyni i w puszczy” dochodzimy do wniosku, że stereotypowo zostali potraktowani także bohaterowie drugoplanowi. W czasach Sienkiewicza biali Europejczycy uważali się za lepszych, bardziej cywilizowanych od ludzi o innym kolorze skóry. Poza tym obowiązywała konwencja literacka, zgodnie z którą główni bohaterowie miewali poczciwych służących „z ludu”. I dlatego chociaż Kali jest synem wodza, jest odważny i potrafi zrobić mnóstwo rzeczy, bez których dzieci nie przetrwałyby w Afryce (buduje zeribę, skóruje upolowane zwierzęta), w powieści jest postacią komiczną (bardzo dosłownie rozumie, co to dobro i zło, marzy, żeby dużo jeść i nic nie robić); Staś, mimo że bardzo go lubi, traktuje Kalego z wyższością. Z kolei Mea prawie się nie odzywa, nie wspominając o samodzielnym działaniu. Wiemy o niej tylko tyle, że kocha Nel i Kalego oraz że marzy o koralikach. Jednostronnie opisaną grupą są w powieści Arabowie. Występują, zgodnie z ówczesnym brytyjskim punktem widzenia, wyłącznie w roli postaci negatywnych, brutalnych i okrutnych. Sienkiewicz, nie wnika w ich racje i nazywa „barbarzyńcami”, zupełnie jakby kultura arabska (stara i bogata) nie istniała albo nie miała wartości. Taki obraz bohaterów jest wynikiem przyjętej konwencji literackiej, a także odbiciem sposobu myślenia o świecie większości Europejczyków w czasach, kiedy Sienkiewicz tworzył swoją powieść. Warto o tym pamiętać w trakcie lektury. Pytania i odpowiedzi Jakie posiadane przez Stasia umiejętności przydają się także dzisiaj (nie tylko chłopcom)? Spośród posiadanych przez chłopca umiejętności we współczesnym świecie przydają się znajomość języków obcych, historii, geografii i polityki. Pomaga również sprawność fizyczna i zaradność: chłopiec radził sobie zarówno w codziennym życiu (potrafił na przykład zorganizować podróż czy załatwiać sprawy z dorosłymi, jak z kapitanem Glenem i doktorem Clarym w pociągu), jak i w ekstremalnej sytuacji po porwaniu (żeby przetrwać, potrzebował pomocy Kalego i Mei, ale sam też nie pozostał bierny). Chociaż Sienkiewicz nie poświęca Mei wiele uwagi, czegoś się jednak o niej dowiadujemy. Wymień jej trzy pozytywne cechy. Mea jest pracowita, opiekuńcza (kocha Nel i chce dla niej dobrze), wierna (jest gotowa „umrzeć razem z Kalim”, którego darzy uczuciem) i skromna (pragnie „paciorków”, ale nie upomina się o nie, tylko stara się na nie zapracować). Posiada też duże umiejętności praktyczne: gotuje, zna się na życiu w dżungli. Na kim Sienkiewicz wzorował postaci Stasia i Nel? Tworząc postaci Stasia i Nel, Sienkiewicz wzorował się na istniejących w jego czasach ideałach kobiety i mężczyzny (dziewczynki i chłopca). Pierwowzorem Nel jest zaprzyjaźniona z autorem Wanda Ulanowska. Oboje przypominają też postaci z jego wcześniejszych powieści. Staś i Nel to bohaterowie pierwszoplanowi – a jak według tego podziału nazwiemy Meę i Kalego? Mea i Kali są bohaterami drugoplanowymi.
Internautka (parxxxx@ pyta mnie o następująca kwestię: – Wszyscy znamy utwór Henryka Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy”. Ale kiedy chcemy użyć samego słowa „pustynia”, powiemy na pustyni, np. „wielbłąd stał na pustyni” lub „nie ma wody na pustyni”. Zastanawia mnie, dlaczego pisarz posłużył się określeniem „w pustyni”… Bardzo lubię takie czy podobne pytania, świadczące o sporej wrażliwości językowej osób pytających, stosunku tychże osób do spraw poprawnej polszczyzny. Musicie wiedzieć, że przed wiekami słowa pustynia i puszcza były synonimami, czyli że znaczyły to samo: ‘pusty, niezamieszkany przez nikogo obszar, miejsce ciche, odludne’. Obydwa pochodzą od prasłowiańskiego przymiotnika pustъ ‘pusty, bezludny’: pust(ynia) i pust(szcza), puszcza. A zatem zarówno puszcza była miejscem odludnym, jak i pustynia, tylko że mówiąc o pustyni, nasi przodkowie mieli na uwadze teren po byłej osadzie, pozbawiony drzew i innej roślinności, gdzie kiedyś żyli ludzie, puszczę zaś rozumieli w ten sposób, że chodzi o teren odosobniony, zalesiony, zabagniony, w którym człowiek nigdy nie postawił nogi Niewykluczone, że Henryk Sienkiewicz, pisząc w 1912 roku opowieść o przygodach Stasia Tarkowskiego i Nel Rawlison w Afryce i nadając jej tytuł W pustyni i w puszczy, sięgnął po przyimek w właśnie po to, by przeciwstawić czytelnikowi owe dwa bezludne miejsca: bezdrzewną pustynię i puszczę, czyli wielki, gęsty, ciemny las. Tak przynajmniej uważa etymolog prof. Andrzej Bańkowski w swym Słowniku etymologicznym języka polskiego (Warszawa 2000, t. II, s. 967). Z punktu widzenia gramatyki historycznej trudno się w tym doszukiwać uchybienia. Skoro coś się mogło rozgrywać w puszczy, to równie dobrze i w pustyni, czyli tak samo jak w puszczy miejscu odludnym, niezamieszkanym. W dawnych słownikach znajdziemy takie np. zdanie: Szliśmy bez celu, bez przewodnika, pytając o drogę tylko śladów perci lub błądząc w leśnej pustyni na oślep. Jak widać, w tym wypadku jakiś autor posłużył się wyrażeniem w leśnej pustyni, mając z pewnością na myśli puszczę. Dopiero później, kiedy wyraz pustynia nabrał znaczenia ‘dużego, nieokreślonego obszaru pozbawionego całkowicie roślinności lub skąpo porośniętego wskutek braku wody’ (a nie ‘jakiegoś konkretnego miejsca, gdzie mieszkali ludzie’), przylgnął do niego przyimek na i upowszechniła się składnia na pustyni. O dziwo, przeszło ona i na słowo puszcza. Pochodzący z Biblii frazeologizm miał pierwotnie postać głos wołającego na puszczy (jest tłumaczeniem łacińskiej konstrukcji vox clamantis in deserto), bo słowo puszcza znaczyło ‘pustynia’ Jednak później puszcza została wyparta przez pustynię (no bo przecież mówi się w puszczy) i częściej słyszy się powiedzenie głos wołającego na pustyni. To inaczej ‘słowa, apel nieznajdujące oddźwięku, niesłuchane, lekceważone, trafiające w próżnię’. Pan Literka
dobre mzimu w pustyni iw puszczy